Rozważania

Ciężary nie do udźwignięcia

Biblijny Dawid, będąc jeszcze młodzieńcem zdecydował się podjąć trudnego zadania, którego nie chciał się podjąć żaden Izraelita: pokonać w walce Goliata, najpotężniejszego Filistyna. Wydaje się, że aby walczyć, potrzeba odpowiedniego sprzętu: broni i zbroi. Dlatego też Saul – król Izraela postanowił „ubrać” Dawida w „swoje ciuchy”, zaproponował mu podejście do tematu, które z jego punktu widzenia było najwłaściwsze. Był w końcu królem, prawdopodobnie więc sprzęt, którym dysponował był najlepszym możliwym wyborem, który wydawał się być możliwy. Jednak okazało się, że to co u Saula działało, to, co wydawało się naturalnym wyborem i podejściem „do tematu” kompletnie nie pasowało do Dawida. Dawid potrzebował wejść w „swoje buty”, podjąć swoją własną drogę, wyposażyć się odpowiednio do tego, kim był: młodzieńcem niewyszkolonym w sztuce wojennej. To, co Dawid miał, to ufność, że Bóg go nie opuści: „Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna” mówił i myślał młody Dawid. Miał on więc coś, czego brakowało Saulowi: wiarę, silne przekonanie w sercu o dobroci i bliskości Boga. Dlatego myślę, że strumień, z którego wyciągnął kamienie to sam Duch Święty często w Biblii symbolizowany przez rzeki czy potoki – wodę płynącą, poruszającą się. Dawid nie potrzebował wysublimowanych narzędzi człowieka, wystarczyły proste, naturalne zasoby przygotowane przez Boga – kamienie, którymi mógł się posłużyć dzięki swojej wierze.

Jednak kamienie „od Ducha Świętego” to za mało. Dawid potrzebował jeszcze procy: narzędzia, którego używał w swojej codzienności. Potrzebował zaakceptować to, kim był, nie udawać wielkiego wojownika, ale przyjąć swoją tożsamość i swoje życie takim, jakie było (nawet jeśli to oznaczało, że zostanie przez wojowników wyśmiany). Potrzebował także wykorzystać swoje ludzkie umiejętności, które nabył wcześniej w życiu codziennym: strzelania z procy. Pokonanie więc Goliata to dzieło zarówno Boga jak i człowieka, idealny obraz tzw. „współpracy z łaską”, postawy, w której stąpając twardo po ziemi mamy „oczy zwrócone w górę”.

Jak dobrze, że Dawid nie dał się wcisnąć w nie swoje buty! Ta historia to jedna z bardzo wielu biblijnych opowieści o ludziach, którzy porzucili system, w którym funkcjonowali aby wyruszyć w własną drogę, aby wyruszyć wraz z Bogiem w nieznane. Dawid opierał się jedynie na Bogu. Czasami myślę nad religią i przekazem wiary, wydaje się, że niestety często my – „ludzie religijni” – próbujemy ubierać innych w ciuchy, które nie są dla nich, próbujemy nadawać tempo na drodze do Boga, które nie jest właściwe dla innych, proponujemy sprzęt, który nie pasuje do ludzi, którym służymy. I jako dla chrześcijanina jest dla mnie jasne, że są na drodze do Boga pewne uniwersalne drogowskazy, które są absolutnie pewne, to jasne. Jednak Dawid aby wypróbować swoją wiarę w boju nie potrzebował wcale niesamowitej zbroi i wspaniałego miecza. Okazało się, że jedyne co mu wystarczyło to strój „lekki” – kij i proca, nic więcej! Osobiste doświadczenie duchowe, modlitwa, doświadczenie społeczności/wspólnoty (tzw. Kościoła), Sakramenty, wreszcie cisza i wgląd w siebie. To moje kamienie, reszta to dodatki. Uczę się pokory w głoszeniu Jezusa a także ważenia słów, tak, aby nie nakładać na siostry i braci „ciężarów nie do uniesienia”, o których wspominał Jezus (np. Mt 23) mówiąc do faryzeuszy i uczonych w piśmie, a które to „ciężary nie do uniesienia” chciał – w dobrej wierze aczkolwiek błędnie – nałożyć na Dawida król Saul.

„Saul ubrał Dawida w swoją zbroję: włożył na jego głowę hełm z brązu i opiął go pancerzem. Przypiął też Dawid miecz na swą szatę i próbował chodzić, gdyż jeszcze nie nabrał wprawy. Po czym oświadczył Dawid Saulowi: «Nie potrafię się w tym poruszać, gdyż nie nabrałem wprawy». I zdjął to Dawid z siebie. Wziął w ręce swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał zamiast kieszeni, i z procą w ręce skierował się ku Filistynowi.”
1 Sm 17, 38-40

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *