Rozważania

Jedność powszechna

„Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania.”
2 Kor 5, 19

 

„W miłosierdziu swoim, o dobry Ojcze, ZJEDNOCZ ze sobą wszystkie swoje DZIECI rozproszone po całym świecie.”
Fragment III Modlitwy Eucharystycznej

 

Duch Święty przynosi JEDNOŚĆ nam – wszystkim ludziom podzielonym na rozmaite sposoby. Dlaczego to ważne? Oto kilka fragmentów Jana Pawła II z Redemptoris Missio:

 

„Do tej zatem KATOLICKIEJ jedności Ludu Bożego … powołani są WSZYSCY ludzie i w różny sposób do niej należą lub są jej przyporządkowani, zarówno wierni katolicy, jak i inni wierzący w Chrystusa, jak wreszcie WSZYSCY w ogóle ludzie, z łaski Bożej powołani do zbawienia”
[RM 9, za Lumen gentium 13]

(…) Powszechność zbawienia nie oznacza, że otrzymują je tylko ci, którzy w wyraźny sposób wierzą w Chrystusa i weszli do Kościoła. (…) wielu ludzi nie ma możliwości poznania CZY PRZYJĘCIA ewangelicznego Objawienia i wejścia do Kościoła. (…) Dla nich Chrystusowe zbawienie dostępne jest mocą łaski, która choć ma tajemniczy związek z Kościołem, nie wprowadza ich do niego formalnie, ale oświeca ich w sposób odpowiedni do ich sytuacji wewnętrznej i środowiskowej. (…)
[RM 10]

(…) Bóg jest stworzycielem i OJCEM WSZYSTKICH ludzi [więc wszyscy jesteśmy Rodziną – przyp. ja], o WSZYSTKICH się troszczy, na WSZYSTKICH rozciąga swe błogosławieństwo (por. Rdz 12, 3) i ze WSZYSTKIMI zawarł przymierze (por Rdz 9, 1-17). (…)
[RM 12]

(…) Prawdą jest zatem, że zaczątkowa rzeczywistość Królestwa może się znajdować również POZA GRANICAMI KOŚCIOŁA W CAŁEJ LUDZKOŚCI, o ile żyje ona <<wartościami ewangelicznymi>> i otwiera się na działanie Ducha, który tchnie, GDZIE CHCE I JAK CHCE (por. J 3, 😎.
[RM 20]

Jest tego u JP2 więcej, nie tylko w tym dokumencie. Nie mówiąc już o tekstach aktualnego papieża, który jedność i braterstwo między ludźmi akcentuje jako jeden z głównych wątków swojego nauczania. W tym sensie jedność ludzi rozumiana – z punktu widzenia wiary w Jezusa jako Pana i Boga jako Ojca – staje się czymś znacznie głębszym niż tylko jedność biologiczna, narodowa, rasowa, klanowa, lokalna czy jakakolwiek inna. Jedność między wszystkimi ludźmi staje się wręcz relacją rodzinną, skoro mamy jednego Ojca… Ewangelizacja nie jest już więc „zdobywaniem” kogoś „dla Chrystusa” (jak można czasami usłyszeć), co może w niektórych uszach brzmieć negatywnie kojarząc się z „podbojem” czy „narzucaniem” czegoś. Ewangelizacja staje się raczej narzędziem PRZYJMOWANIA pełnej JEDNOŚCI, jaką – jak wierzą chrześcijanie – wszyscy mamy już w Chrystusie, w którym jedno jesteśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *