Rozważania

Credo

Rok 2025 to rok jubileuszowy, mija 1700 lat od Soboru w Nicei. Ówcześni liderzy Kościoła stworzyli credo – wyznanie wiary. I tak się składa, że ich praca, wydaje się, że motywowana troską o jedność Kościoła (credo porządkowało ówczesne spory teologiczne oraz stanowiło konkretną odpowiedź na różne herezje), do dzisiaj przynosi owoce. Owoce te do dziś są owocami jedności.

A teraz kilka refleksji.

Pierwsza. Kiedyś, ładnych parę lat temu, jeden z protestanckich pastorów powiedział mi, katolikowi: „Credo mamy wspólne”, i był to pierwszy raz, kiedy uzmysłowiłem sobie ekumeniczną wagę Soboru w Nicei. Od tego dnia odmawiając Credo na niedzielnej Eucharystii myślę często o moich siostrach i braciach z innych wspólnot chrześcijańskich. Myślę o nich, i wiem, że część z nich także odmawia Credo w trakcie swoich niedzielnych nabożeństw. Myślę o nich, i tęsknię, zastanawiam się, co robią dziś, co u nich słychać, a także modlę się za nich i za nas, o naszą większą jedność. Jest to dla mnie moment doświadczania braterstwa w Chrystusie, chociaż w tym momencie nie jesteśmy razem.

 

Druga. Credo nie jest częścią Biblii. Jest oczywiście napisane na podstawie Biblii, i wiele jego treści zaczerpniętych jest wprost w Biblii, jednak sam tekst tej modlitwy, stanowiący teologiczne nauczanie nie jest oczywiście częścią samej Biblii. A jednak wielu protestantów, uznających zasadę sola scriptura, zatem absolutne pierwszeństwo Biblii, jej znaczenie jako jedynego źródła wiary, uznają Credo, które stanowi swego rodzaju komentarz, wyjaśniający pewne podstawowe kwestie teologiczne. Jest to taki wspólny wielu chrześcijanom kręgosłup teologiczny, bardzo dobry, bezpieczny, starożytny, uznany przez wieki zasób korzystny dla rozwoju więzi między nami, chrześcijanami.

 

Trzecia. Credo zaczyna się od „wierzę”. A w zasadzie „wierzymy”. Nie chodzi tutaj o wiedzę, ale o akt wiary. W tym sensie jest to modlitwa, nie tylko uznanie pewnych faktów, zgodzenie się z pewnymi zdaniami logicznymi niosącymi konkretne treści, ale akt wiary, dokonujący się we wspólnocie. Wiara więc mająca charakter osobisty, przeżywana jako moja relacja z Bogiem, a także decyzja, aby za Nim iść staje się doświadczeniem przeżywanym w grupie, gdzie mieszczą się rozmaite dynamiki, także te wymagające, trudne, także kryzysy wiary i wątpliwości. Społeczność staje się bezpiecznym miejscem dojrzewania wiary. „Wierzymy” ma dla mnie też znaczenie ekumeniczne, o którym już pisałem.

 

Czwarta. Potrzebujemy powrotu do korzeni chrześcijaństwa. Odnowy. Sobór Watykański Drugi był próbą powrotu do korzeni, i wciąż ten powrót Kościoła Katolickiego do korzeni trwa. I będzie trwał, bo powrót do korzeni to nic innego jak powrót do Jezusa. Jest to droga każdego wierzącego a więc i całego Kościoła. Cieszę się bardzo, że 1700 lat po Soborze Nicejskim, papieżem został augustianin. Leon XIV – jako augustianin – będzie z pewnością akcentował to, co Kościołowi przynieśli Ojcowie Kościoła, wczesnochrześcijańscy pisarze. Augustianie uznawani są za specjalistów od patrystyki (nauki o Ojcach Kościoła właśnie). Myślę, że tego dzisiaj bardzo potrzebujemy, także ruch ekumeniczny, gdyż Ojcowie Kościoła to autorzy Kościoła jeszcze nie podzielonego, starożytnego, młodego, rozkwitającego. Wiem, że wielu protestanckich teologów także interesuje się Ojcami Kościoła i ich nauką. Widzę w tym obszarze spory potencjał do pogłębiania dialogu między chrześcijanami, oraz naszych więzi.

 

Piąta. Wiem, że nie wszyscy chrześcijanie uznają credo. Istnieją też nieznaczne różnice między Kościołami w tym, jak credo dzisiaj brzmi, oraz w interpretacji. Jednak nie chcę myślę o credo jako o „teście na chrześcijanina”, ponieważ nie mam odwagi i chęci, aby kogokolwiek w jakikolwiek sposób wykluczać z jednynego Kościoła, należącego do Chrystusa. Istnieją inne, fundamentalne manifestacje jedności, jak na przykład modlitwa Ojcze Nasz przekazana nam przez samego Jezusa. Niezależnie od słów, i nazw, zawsze zostaje nam, ludziom, braterstwo. Braterstwo z każdym człowiekiem, więź, która jest z natury swojej zakorzeniona w Bogu Trójjedynym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *